Proste sposoby na odłożenie pieniędzy

Podświadomie chyba każdy z nas czuje, że powinien oszczędzać: na większe zakupy, na wakacje, na tzw. „czarną godzinę”. Z drugiej strony wydaje nam się, że nie mamy na to pieniędzy, a oszczędzać mogą tylko zamożni. Nieprawda – bez względu na to ile zarabiasz, możesz generować nadwyżki w swoim domowym budżecie.

Dziś chciałam się podzielić metodami na oszczędzanie różnych osób, z którymi spotykam się podczas prowadzonych przeze mnie spotkań szkoleniowych w mojej pracy zawodowej albo innych osób, z którymi poruszam często temat oszczędzania. Oczywiście pierwszą i najważniejszą rzeczą jest motywacja, czyli ustalenie celu na jaki chcemy oszczędzać.

 Jeśli nie mamy w ogóle żadnych oszczędności, to warto zacząć oszczędzać, żeby mieć pieniądze „na wszelki wypadek”, a potem dopiero pomyśleć o innych celach, w pierwszej kolejności celu emerytalnym (w Polsce cel emerytalny raczej nie jest priorytetem w oszczędzaniu na niego w odróżnieniu od Amerykanów, którzy bardzo martwią się już w dość młodym wieku o poziom życia na emeryturze). Ale pozostańmy przy polskim postrzeganiu celów oszczędzania. Poniżej kilka przykładów na rozpoczęcie oszczędzania.

 1.     Zbieranie każdego 2 zł bilonu do skarbonki.

Pewne młode małżeństwo z małego miasteczka, nie mające wiedzy o finansach, ale odpowiedzialne i nastawione na powiększenie rodziny i stabilną przyszłość, postanowiło każde 2 zł, jakie znajdzie się w portfelu odkładać do skarbonki. Przez kilka miesięcy w roku uzbierali ok. 2 tys. zł, dzięki czemu mogli sfinansować sobie tygodniowe wakacje w Polsce.

Niby nic wielkiego, a efekt zaskakujący. Widziałam zdjęcie tych bilonów podczas ich liczenia, naprawdę było tego sporo.
„Ziarnko do ziarnka” – metoda stara jak świat, ale skuteczna.

 2.      Załóż konto oszczędnościowe (bezpłatne) i przelewaj jakiś procent swojej pensji.

Jest to prosta metoda oszczędzania, wymaga jednorazowego wysiłku założenia konta – często można to zrobić w bardzo prosty sposób przez internet. Po wpłynięciu pensji na swoje konto, ustal zlecenie stałe na np. 10% swojej pensji na konto oszczędnościowe z data 1 dzień po wpływie pensji na konto. Zachowasz się zgodnie z zasadą w świecie inwestorów „najpierw płać sobie” i automatycznie zaczniesz budować kapitał. Odkładaj, a później wydawaj.

Jeśli 10% dochodu jest na początku zbyt dużym obciążeniem (bo budżet bez tej kwoty za żadne skarby się nie spina), zacznij nawet od 1%, albo ustal stałą drobną kwotę np. 50 zł miesięcznie. Tylko
50 zł na miesiąc da Ci 600 zł rocznie plus oprocentowanie rachunku oszczędnościowego.

Przykładowa oferta konta oszczędnościowego tutaj

3. IKZE

Wg mnie najlepszym obecnie sposobem oszczędzania są indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego – oczywiście dla tych, dla których oszczędzanie na emeryturę jest priorytetem. Oprócz możliwości budowania kapitału i dodatkowych zysków, IKZE daje co roku możliwość odpisania kwoty wpłat na IKZE od dochodu, pomniejszając w ten sposób podstawę opodatkowania. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze można znowu zainwestować, albo przeznaczyć na jakiś inny cel. Uzyskana ulga podatkowa będzie albo kwotą zwrotu podatku, czyli faktyczną gotówką, albo po prostu pomniejszy podatek do zapłaty Urzędowi Skarbowemu, co też spowoduje mniejszy wydatek na ten cel.

Przykładowa oferta tutaj

 4.   Usługa typu „saver”

Niektóre usługi bankowe ułatwiają oszczędzanie. Można złożyć zlecenie automatyczne w banku typu „saver”. Jest to usługa, która powoduję, że końcówki Twoich wydatków zostają automatycznie zaokrąglone i trafiają na rachunek oszczędnościowy. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z oszczędzaniem – to jest to dobry sposób, aby już po kilku dniach pojawiły się u
Ciebie pierwsze oszczędności.

5. Prowadź domowy budżet

Kontrolowanie wydatków pomaga nam nimi zapanować, a planowanie wydatków np. raz na miesiąc pozwala ustalić ile wydasz i na co pójdą Twoje pieniądze. Więcej na ten temat zamierzam pisać w kolejnych wpisach, a dziś dla chętnych proponuję zajrzeć tutaj: Budżet domowy pod obstrzałem. 

6. Kontrolowanie wydatków.

Czy to w ogóle jest możliwe? Przez większość mojego dorosłego życia wydawałam prawie wszystkie zarobione pieniądze i wydawało mi się, że tak trzeba, bo żyje się tu i teraz. Oczywiście od kilkunastu lat swoje 10% dochodów przelewam na różne konta, połowę na konta emerytalne, część na przyszłość dzieci i część na ubezpieczenia dużych kredytów.  To pokazało mi, ze gdybym odkładała więcej (a mogłam dużo więcej!), dziś byłabym może już z takimi oszczędnościami, które pozwoliłyby mi inwestować i w końcu generować dodatkowe przychody bez pracy najemnej. Ale przebudzenie przyszło dość późno (dobrze, że w ogóle przyszło, bo jak spoglądam na znajomych mających świetnie dochody i nie mających nawet konta oszczędnościowego, nie mówię już o koncie emerytalnym, to strach się bać, kiedy się obudzą i dowiedzą, że w zasadzie to dobrze się bawili, a teraz to czas umierać, bo wiek i kondycja już nie pozwalają na zarobkowanie, a ZUS wypłaca zaledwie parę groszy na skromną egzystencję).

 Ale wracając do wydatków – czy można nad nimi  zapanować?

 Tak – trzymaj się zasad, a pieniądze zaczną Ci dziękować, że nadal je masz.

1. Rób zakupy z kartką i skrupulatnie trzymaj się tej kartki.
2. Zachcianki jakie się pojawiają nie realizuj od razu, ale zapisuj na kartce pt. Zachcianki. Poczekaj np. tydzień i sprawdź czy nadal tego chcesz. Jeśli tak – kupuj, jeśli nie – skreśl
(zaoszczędziłeś na tym wydatku).
3. Trudniej jest wydawać gotówkę niż płacić kartą.
Wydając gotówkę – zwyczajnie wydajesz mniej. Kiedy masz sięgnąć po banknot, wydatek bardziej boli i automatycznie szybko „kalkulujemy” czy jest to wydatek konieczny, wart tej sumy, czy może jednak zachcianka z której bez żalu zrezygnujesz.
4. Oszczędzaj na jedzeniu.
· Planuj posiłki i kupuj tylko to co jest potrzebne do ich przygotowania.
· Sprawdzaj daty przydatności do spożycia – weź pod uwagę, że w danym czasie możesz nie być w stanie tego zjeść i po prostu wyrzucisz pieniądze.
· Dokładnie planuj, co chcesz kupić „na zapas” – nie ma sensu robić zapasów, których nie zjesz, tylko wyrzucisz do kosza.
· Szukaj okazji cenowych – rozsądnie (bez sensu jest jechać po 1 kg cukru na drugi koniec miasta, bo Twój czas i bilet będą Cię więcej kosztować niż zaoszczędzisz)
· Możesz robić zakupy przez internet – oszczędzasz pieniądze, bo unikasz pokusy wrzucania do koszyka dodatkowych, niepotrzebnych rzeczy… możesz też łatwo porównać ceny w kilku sklepach i zrobić zakupy tam gdzie jest taniej. Dodatkowy bonus przy zakupach przez internet to zaoszczędzony czas, który możesz wykorzystać na coś bardziej przyjemnego 🙂
       5. Przed wyjściem na zakupy pamiętaj:
· Jeśli masz dzieci – Zostaw dzieci w domu albo w sali zabaw – bez dzieci kupujemy mniej. Nie musimy dodatkowo opierać się „jęczeniu” w rodzaju „Mamo, Tato kup mi…”.
· Aby iść na zakupy z pełnym brzuchem – najedzeni kupujemy mniej. Głodni jak szaleni wrzucamy do koszyka kolejne produkty
·  I zawsze kupuj z kartką – planowanie zakupów pozwala zachować umiar.
I na koniec polecam jeden z systemów zarządzania domowym budżetem, który pozwala na umiejętne wydawanie pieniędzy i generowanie oszczędności.
Źródło: opracowanie własne na podstawie jakoszczędzacpieniadze.pl
Jeśli któryś z powyższych sposobów jest dla Ciebie, podziel się w komentarzu, co zrobiłeś, żeby zacząć go stosować i czy masz już jakieś sukcesy w oszczędzaniu.

 

 

  • Planowanie z głową pozwala naprawdę wiele zaoszczędzić. 😉

  • Olga Dąbrowska

    Ja wrzucam do skarbonki każdy nominał mniejszy lub równy 2 zł 🙂

    • Joanna Postupalska-Bożek

      O udało się już z tego tytułu zrealizować jakiś cel, czy odkładasz na razie bez celu na tzw. czarną godzinę?

  • Bardzo podoba mi się sposób na zachcianki – na pewno wdrożę go w życie! 🙂 mi się udaje trochę zaoszczędzić bo od wielu lat, chyba podświadomie stosuję kilka z wymienionych przez Ciebie zasad… Natomiast mój nie Mąż… Dlatego ja najczęściej robię zakupy 😀

  • Marysia

    Bardzo praktyczne wskazówki 🙂

  • Swietny post!

    • Dziękuję Katarzyno, wracaj po więcej proszę.

  • Karolino, dziękuję za komentarz i zapraszam ponownie.

  • Bardzo przydatne rady 😀

  • Agnieszka

    Przykład z 2-złotówkami pokazuje, że oszczędzać może każdy i zawsze. Trzeba tylko zrobić pierwszy krok:) U mnie metoda z 2 zł się nie sprawdza, ponieważ zazwyczaj płacę kartą, ale pozostałe sposoby nie są mi na szczęście obce:) Warto też optymalizować koszty. Np. sprawdzić czy można płacić mniejszy abonament za telefon.

    • Agnieszko, dziękuję za komentarz, zgadzam się, że optymalizacja kosztów jest bardzo ważna, dlatego polecam prowadzenie domowego budżetu. Powodzenia