Dlaczego warto zrobić przegląd polis ubezpieczeniowych?

Wpis gościnny: Magdalena Ciechomska 

Rola polisy ubezpieczeniowej w Twoim życiu

Jaką rolę spełnia polisa na życie w obecnych czasach – wie chyba każdy. 

To nasze finansowe zabezpieczenie. Przydaje się wtedy, gdy zachorujemy, ulegniemy wypadkowi, a przede wszystkim stracimy możliwość generowania dochodu. Polisa to również pieniądze dla naszych bliskich. Pieniądze, które będą mogli przeznaczyć na życie, spłatę kredytów, wychowanie i edukację dzieci w sytuacji, kiedy nas zabraknie.

Polisy na życie są zakładane w różnych momentach naszego życia. Bardzo istotne jest, aby powierzając finansowo nasze życie i zdrowie firmie ubezpieczeniowej, być jednocześnie w regularnym kontakcie ze swoim agentem ubezpieczeniowym. Mam na myśli, aby sprawdzać, czy nasza polisa jest adekwatna do aktualnej sytuacji rodzinnej, zawodowej i finansowej.

Dlaczego sugeruję przyjrzeć się swoim polisom?

Przenalizujmy to na przykładzie. Kupujesz polisę na życie przed trzydziestką, zazwyczaj jeszcze jako singiel lub singielka. Robisz to z różnych powodów.

Być może kupiłeś właśnie pierwsze mieszkanie na kredyt i bank wymaga od Ciebie zabezpieczenia w postaci polisy na życie. Albo ktoś z Twoich rówieśników  zachorował lub miał wypadek i pomyślałeś, że co prawda nie planujesz chorować,  ale …. na wszelki wypadek chcesz mieć jakąś polisę. 

To jest ten etap, kiedy jesteś odpowiedzialny tylko i wyłącznie za siebie. Tak więc polisa z tytułu Twojej śmierci na przykład pokrywa tylko równowartość kredytu. Jeśli nie posiadasz kredytu suma ubezpieczenia z tytułu Twojej śmierci jest minimalna, a świadczenia dotyczące umów zdrowotnych i wypadkowych są na niewielkim poziomie. To normalne. Dlaczego? Na tym etapie życia wprawdzie zależy Ci na polisie (bo przecież może się coś przytrafić), ale uparcie twierdzisz, że jesteś zdrowy, dobrze się odżywiasz, uprawiasz sporty, że całe życie przed Tobą i nie zakładasz, żeby miałoby Cię coś złego spotkać.

W kolejnym etapie pojawia się ktoś bliski – partner/partnerka, żona/mąż, czasami w niedługim czasie również wymarzony syn lub córka. Prawdopodobnie awansujesz, zaczynasz więcej zarabiać. Jeśli jeszcze nie kupiłeś mieszkania, to właśnie to robisz (kupujesz na kredyt) lub stwierdzasz, że Twoje malutkie przytulne M-1 jest już za małe dla Was dwojga czy trojga i pora pomyśleć o czymś większym lub rozpocząć budowę własnego domu wspomagając się kredytem hipotecznym. Równocześnie  zmieniasz samochód na większy, wygodniejszy i przede wszystkim rodzinny. 

Przy okazji sprawdź z czym wiąże się takie postępowanie, które nazywamy INFLACJĄ ŻYCIA.

W tym samym czasie chce się z Tobą spotkać Twój agent ubezpieczeniowy. Być może nawet się z nim spotykasz, ale na spotkaniu twierdzisz, że masz teraz tyle wydatków, że nic w polisie nie chcesz zmieniać. A 200 zł składki miesięcznie, które płacisz wydaje Ci się wystarczającą kwotą. Twoja druga połówka płaci za swoją polisę prawie drugie tyle. Macie polisy, jesteście ubezpieczeni. Poza tym w pracy dodatkowo masz super ubezpieczenie grupowe i wysokie sumy ubezpieczenia.

W życiu jednak jest różnie

Życie toczy się dalej, przeprowadzasz się wraz z rodziną  do większego mieszkania lub domu, zmieniacie samochód, jeździcie co roku na zagraniczne wakacje,  pojawiła się upragniona córka. Dla syna znajdujecie prywatne przedszkole, z dodatkowym angielskim, dodatkowymi zajęciami i super poziomem nauczania. Dla najmłodszej pociechy wynajmujesz nianię lub podpisujesz umowę z dobrym żłobkiem. Planujesz już dobrą szkołę podstawową, zajęcia dodatkowe rozwijające pasję Twoich dzieci, myślisz już o szkole średniej i  studiach. Chcesz swojej rodzinie zapewnić wszystko co najlepsze, bo kochasz swoich najbliższych i nie wyobrażasz sobie, żeby mogłoby im zabraknąć czegokolwiek. Czas leci, zarabiasz coraz więcej, standard życia się podnosi, a równocześnie rosną koszty życia i zobowiązania. A twoja polisa na życie jest na niezmiennym poziomie sprzed kilkunastu lat. 

Życie ponad stan dotyczy wielu osób. Niestety sporo z nich nie ma żadnego zabezpieczenia na wypadek utraty dochodów czy śmierci.

I niestety….wracając z pracy z drogi podporządkowanej wyjeżdża wymuszając pierwszeństwo samochód….giniesz na miejscu……Miałeś zaledwie 44 lata….

Twoja żona/mąż spotykają się z agentem ubezpieczeniowym w nadziei, że wypłata z polisy ubezpieczeniowej rozwiąże Twoje problemy finansowe, które pojawiły się po Twojej śmierci. Masz 350 tys. zł kredytu hipotecznego do spłaty (rata 2000 zł miesięcznie), na prywatne przedszkole i szkołę potrzebujesz około 2000 zł, utrzymanie domu to kolejne minimum 1500 zł, jedzenia nigdy nie liczyliście, ale teraz siadasz z kartką papieru i okazuje się, że 1500 zł może być za mało. Do tego dochodzą leki, bo okazało się, że córka ma słabą odporność i efekt przynoszą drogie suplementy.

Myślisz o wyjściach do kina, po których była zawsze wycieczka do lodziarni, bo taką mieliście rodzinną coniedzielną tradycję. Marzysz o wyjazdach wakacyjnych i tych wszystkich atrakcjach, które zapewnialiście dzieciom i sobie chcąc rodzinnie spędzić czas. I wiesz, że chcesz, aby niedzielna tradycja była kontynuowana, aby dzieci których dotknęła rodzinna tragedia miały namiastkę normalności. Myślisz o dalszej edukacji dzieci, o zajęciach dodatkowych, na które planowaliście zapisać swoje dzieci i o wielu sprawach, z których do tej pory sobie nie zdawałeś sobie sprawy.

I okazuje się, że z polisy indywidulanej,  którą wykupił Twój mąż/żona kilkanaście lat temu otrzymasz tylko 200 tys. zł. Z ubezpieczenia grupowego nic nie dostajesz, bo Twój tragicznie zmarły maż/żona właśnie zmienił pracę i został zatrudniony na zasadzie B2B, a prowadzone ubezpieczenie w nowej firmie nie zostało jeszcze rozszerzone o taką formę zatrudnienia. 

Siadasz z kartką, liczysz ponownie i płaczesz……

Niestety są to historie z życia wzięte. Na szczęście świadomość Polaków co do istoty zasad działania polis na życie i konieczności ich posiadania wciąż rośnie.

Gdzie został popełniony błąd w opisanym przypadku?

Suma ubezpieczenia z tytułu śmierci posiadacza polisy nie była stopniowo dostosowywana do zwiększającego się zadłużenia kredytowego i zwiększających się kosztów życia. Nie zabezpieczała również sytuacji dotyczącej braku środków na edukację dorastających dzieci. Została pominięta rola agenta ubezpieczeniowego, który każdorazowo przy spotkaniu przeprowadziłby analizę i zaproponował zmiany do polisy uwzględniające Wasz aktualny etap życia.

Co powinieneś zrobić po lekturze tego tekstu? 

Nic innego jak ubezpieczeniowy rachunek sumienia, czyli przegląd wszystkich swoich polis ubezpieczeniowych pod kątem:

✔ Czy Twoja polisa na życie jest adekwatna do aktualnej sytuacji finansowej i rodzinnej ?

✔ Czy w międzyczasie nie powiększyła się Twoja rodzina?

✔ Czy nie zostałeś posiadaczem kredytu hipotecznego?

✔ Czy nie jesteś głównym „żywicielem” rodziny?

✔ Czy w takim razie Twoja polisa finansowo zabezpiecza te wszystkie okoliczności ?

 A może masz dzieci, kredyt hipoteczny, inne zobowiązania kredytowe, a w ogóle nie posiadasz polisy na życie?  

Współczesne polisy na życie są rozbudowane i dostosowane do indywidualnych potrzeb ich właścicieli. Oprócz życia i zdrowia mogą zabezpieczać między innymi zdrowie, zdrowie naszych dzieci, firmę przed utratą płynności finansowej czy własną emeryturę. 

A jaka jest cena bezpiecznej przyszłości Twojej rodziny?

Autor: Magdalena Ciechomska,agent wyłączny AVIVA, od ponad dwudziestu lat związana z branżą finansową. Matka dwóch nastolatek, miłośniczka dalekich podróży oraz wycieczek rowerowych.

Magdę możecie znaleźć na FB: Magdalena Ciechomska-Ubezpieczenia

W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do bezpośredniego kontaktu z Magdą lub napisz tutaj w komentarzu, a ja zaproszę Magdę do dyskusji.

W temacie ubezpieczeń możesz przeczytać też inny wpis gościnny: UBEZPIECZENIE A OSZCZĘDZANIE.

Polub, udostępnij lub zostaw swój komentarz, abym wiedziała, że moja praca nie idzie na marne.

Będzie mi bardzo miło, jeśli odwiedzisz mnie na Facebooku!

Znajdziesz mnie też na:

Instagram joanna_postupalska

LinkedIn Joanna Postupalska-Bożek

You Tube Joanna Postupalska

Możesz również zamówić na maila powiadomienia o nowych wpisach. Zapraszam – zeskroluj wyżej.